Sobota, 28 stycznia 2012

Pardon

Poppolityka. Prawdy, emocje i pogłoski

Profil użytkownika:

Profil usunięty
Profil usunięty
Ilość odwiedzin: 13962

Ulubione blogi:

Brak ulubionych
RSS

Blog użytkownika

Czwartek [25.02.2010, 19:33]

Cyt: Resort chce wprowadzić do art. 148 kodeksu karnego nową kategorię przestępstwa - kwalifikowaną zbrodnię zabójstwa funkcjonariusza publicznego. Dzięki temu sąd będzie mógł skazać mordercę policjanta albo na 25 lat więzienia albo na dożywocie. Teraz za ten czyn grozi od ośmiu do piętnastu lat więzienia. (...) Jak powiedział gazecie minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, celem tych zmian jest zwiększenie poczucia bezpieczeństwa policjantów oraz sędziów i prokuratorów


A co ze zwykłymi obywatelami? Czemu funkcjonariusz ma się czuć bezpieczniej od samego obywatela? Wiem wiem, zaraz spadną na mnie gromy, bo przecież jak to, przecież to funkcjonariusz publiczny, on naraża tyłek, żebym mógł czuć się bezpiecznie. Owszem to prawda. W teorii. W praktyce bywa różnie, zwłaszcza w naszym kraju. Policjant, jako osoba chroniąca obywatela, już ma bardzo dużo przywilejów. Posiada broń, może zatrzymać obywatela, zrewidować go, pozbawić własności, użyć wobec niego siły. Czy naprawdę potrzebna jest taka bezsensowna ustawa, jeszcze bardziej wywyższającego policjanta nad zwykłego człowieka? Czy ona naprawdę coś zmieni? Czy przez to policjanci będą bezpieczniejsi? Czy taki bandzior zastanawia się przed zaatakowaniem funkcjonariusza ile lat odsiedzi i czy mu się to opłaca? Odpowiedź na te wszystkie pytania, brzmi oczywiście: NIE. Takie coś miałoby sens tylko w wypadku, gdyby dotyczyło WSZYSTKICH. Zabiłeś? Dostajesz dożywocie. Logiczne. Nie ma różnicy czy jest to policjant czy mleczarz, czy ktokolwiek inny. Ta ustawa to nic innego jak ochłap mięcha rzucony opinii publicznej żeby zaczęła teraz pisać poematy, jak to incydent z niedawnym zabiciem funkcjonariusza już nigdy się nie powtórzy. Bzdura. Wiecie co trzeba zrobić żeby taki incydent się nie powtórzył i żeby wszyscy poczuli się bezpieczniej? Dwie rzeczy. Zaostrzyć selekcję w przyjmowaniu do policji, żeby pracowali tam jedynie odpowiedzialni, inteligentni i dobrze wyszkoleni ludzie, oraz znacznie zwiększyć pensję, żeby takich w ogóle zachęcić do tej pracy.


A tu link do całego artykułu:http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,8027...

68 komentarzy

Wtorek [ 2.02.2010, 15:39]

Jako że czuję się dziś rezolutnie, postanowiłem napisać dla odmiany coś od siebie. Chciałbym powiedzieć parę słów o moich spostrzeżeniach, na temat symbolu krzyża i polityki kościelnej, oraz jak się one mają do postaci Jezusa.

Mam dziś dobry nastrój, więc na potrzeby dyskusji przyjmijmy, że faktycznie postać Jezusa z Nazaretu istniała i że był on Synem Bożym, uzdrowicielem i cudotwórcą. Jeżeli więc uwierzyć w Nowy Testament, to wykreuje nam się postać naprawdę godna podziwu. Człowiek całkowicie bezinteresowny, gotów dzielić się całym swym dobrem z innymi, brzydzący się obłudą, chciwością i zakłamaniem. Bardzo inteligentny, ale również empatyczny, do tego potrafiący nakarmić głodnych, uzdrowić chorych, a nawet wskrzesić umarłych. Dosłownie Superman z Betlejem. Postać bardzo pozytywna i idealny wręcz wzór do naśladowania. Dlaczego więc symbolem Chrześcijaństwa, jest narzędzie, które posłużyło do zamordowania go? Swobodnie cytując faceta z mojego avatara - Billa Hicksa: Krzyż na szyi katolika, jest jak nabój od snajperki na szyi miłośnika Kennedy'ego. Czy jak Jezus stąpi na ziemię, to naprawdę się ucieszy jak jedną z pierwszych rzeczy które zobaczy, będzie narzędzie jego zabójstwa? Krzyż przesycony jest wręcz negatywnymi emocjami. To obraz strachu i cierpienia. Dlaczego symbolem nie może być Jezus w pełni sił? Wyprostowany, zdrowy i szczęśliwy, a nie odarty z godności, poraniony, umęczony trup. Dlaczego nie może to być symbol nadziei i szczęścia, zamiast smutku i śmierci. Jak można mówić ludziom o wiecznym życiu, raju, zbawieniu, stojąc pod podobizną martwego, storturowanego ciała? Jedyna logika jaką w tym odnajduję, to zastraszenie i wzbudzenie winy.

Nauka kościoła, nijak ma się do tego, co próbował przekazać Jezus. Jest wręcz z nimi sprzeczna. On spędził całe swoje życie na zwalczaniu pychy, chciwości, dążenia do pieniądza oraz pogłębiania podziałów między ludźmi. Czyż to nie Jezus powiedział, że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego? Jak się to ma do Rydzyka, przepychu jakim otaczają się wysoko postawieni członkowie kościoła i całego bogactwa Watykanu? Nijak! Jest to całkowite zignorowanie jego nauki.

Jedziemy dalej. Skoro pierwsze przykazanie brzmi: "Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną" to dlaczego istnieje coś takiego jak beatyfikacja? Czemu, pomimo oczywistości tego przykazania, do dziś tworzy się dodatkowych bożków? Bo jak inaczej nazwać świętych, skoro stają się oni patronami najróżniejszych sfer naszego życia, do których składamy modły?

Idąc dalej tym tokiem rozumowania, jaki sens ma rytuał spowiedzi, skoro Jezus dokładnie powiedział: "Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze Mnie"? Dlaczego więc księżą mają czelność, stawiać się na równi z Jezusem, uzurpując sobie prawo, do pośredniczenia, pomiędzy człowiekiem a Bogiem, mimo że dokładnie jest napisane: "(...) kto nie wchodzi przez drzwi do owczarni, lecz w inny sposób się tam dostaje, ten jest złodziejem i zbójcą... Ja jestem drzwiami dla owiec"?

Dlaczego zmienione zostało drugie przykazanie, które oryginalnie mówiło: "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią"? Czyż nie jest do dokładne słowo boże? Czy więc Bóg się pomylił? A może nie to chciał powiedzieć? Jak to się ma, do tych wszystkich wysadzanych złotem rzeźb i obrazów kościelnych, do całej sztuki chrześcijańskiej? Nie wiadomo.

Dlaczego, pomimo że piąte przykazanie mówi: "Nie zabijaj", kościół w średniowieczu był skąpany we krwi niewiernych?

Dlaczego księży obowiązuje celibat, mimo tego że w biblii napisane jest: "Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony... dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości"? Cytat ten, jest przecież bardzo logiczny, bo jak ślepy może uczyć o kolorach. No, ale najwyraźniej kościół ma inne zdanie. A co z chrztem? Przecież chrzczenie dzieci, to także nie jest obyczaj biblijny, wtedy chrzciło się jedynie ludzi dorosłych, ponieważ pouczało się ich przy tym o zasadach wiary. Kościołowi oczywiście, nie było to na rękę, więc wolał swoją indoktrynację rozpoczynać od najmłodszych lat.

Moja ulubiona scena z życia Jezusa to, kiedy on, wściekły na kupców, którzy zrobili sobie stragan ze świątyni, rzuca się na nich z biczem, rozrzuca ich pieniądze i przepędza ich, mówiąc: "Zabierzcie stąd to wszystko i nie róbcie targowiska z domu mego Ojca!". Wtedy świadkowie pytają go, jakie miał prawo by tak uczynić i kolejny fragment brzmi tak: "Zburzcie tę świątynię, a Ja w ciągu trzech dni ją wzniosę. Żydzi odrzekli: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty chcesz ją wznieść w ciągu trzech dni?. On jednak mówił o świątyni swego ciała. Kiedy więc powstał z martwych, uczniowie przypomnieli sobie, ze właśnie to powiedział i uwierzyli Pismu oraz słowom Jezusa."

Czy ten przekaz jest aż tak trudny do zrozumienia? Czy te wszystkie sprzedawane w kościołach wody święcone, obrazki Matki Boskiej, Jezusy na patyku i co tam jeszcze, nie są ordynarnym i oczywistym sprzeciwieniem się słowom Boga? Co więcej, czy słowa Jezusa, nie podważają sensu budowania wzniosłych, pełnych przepychu i bogactwa świątyń? Czyż on sam nie jest świątynią? Nie potrzeba pośredników i kosztownych budynków, by się modlić. Popierają to słowa: "Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego." Według jego słów, materialne dowody wiary, nie mają znaczenia.

Mógłbym wymieniać dłużej, ale komu by się chciało to czytać. Podsumowując, tak naprawdę nauki Jezusa, mają dla kościoła znaczenie drugo, lub nawet trzeciorzędne. Jego jedynym zadaniem stało się wiszenie na krzyżu z umęczoną twarzą, by straszyć małe dzieci i wzruszać stare babcie w beretach. Z naprawdę wspaniałej ikony i wzoru do naśladowania, stał się kukłą, w rękach tych, którzy przywłaszczyli sobie jego spadek. Wszystkie jego nauki zostały zakrzyczane, przez pogoń za pieniądzem, a faryzeusze którzy rozdzierali przed nim z oburzenia szaty, przekształcili się w kardynałów wycierających sobie usta jego imieniem. Ja nie wiem czy taka postać jak Chrystus naprawdę istniała, jednak nawet jeżeli jest tylko mitem, to jest mitem bardzo pięknym i przekazującym dużo pozytywnych treści, niestety został on wypaczony przez żądnych pieniędzy i władzy ludzi, którymi Jezus, gdyby żył, prawdopodobnie by się brzydził.


c56ecc130008527b4b68382d

42 komentarze

Czwartek [28.08.2008, 23:43]
Zwykle nie narzekam na działalność moderatorów,  w sumie nie mam za co, zresztą w tworzeniu nowych GD też jestem raczej oszczędny, ale dziś czuję się rezolutny więc pozwólcie że zazrzędzę. :) Otóż z mojego dzisiejszego GD zniknęły co najmniej trzy posty niezalogowanych użytkowników. Były to posty nie całkiem zgodne z moimi poglądami, ale żaden z nich nie zawierał wulgaryzmów i żaden nie łamał regulaminu. Jako główny pardonowy obrońca swobód wszelakich, chciał bym się spytać dyżurującego modka (o ile jest) czemu je skasował skoro w żaden sposób nie były niezgodne z regulaminem. Codziennie widuję mnóstwo o wiele gorszych wypowiedzi i nikt ich nie kasuje, czemu więc te zostały usunięte?
Dziękuję za uwagę.
*schodzi ze sceny*

37 komentarzy

Czwartek [28.08.2008, 12:39]
Sytuacja polityczna w naszym kraju nie wygląda obiecująco. Czegokolwiek byśmy nie wybrali, jakiejkolwiek partii i tak wybierzemy źle. Zewsząd otacza nas banda warchołów, betoniarzy, farbowanych komunistów, oszołomów i fanatyków. No ale po koleji, rozejrzyjmy się wokół siebie i postarajmy się scharakteryzować wszystkie siły polityczne w naszym kraju.

Rozbełtana lewica:
"Humpty Dumpty sat on a wall.
Humpty Dumpty had a great fall.
All the king's horses and all the king's men:
Couldn't put Humpty together again."

Lewica spadając z piedestału mocno się potłukła. Od SLD odkruszyły się mniejsze nic nie znaczące partyjki, które same nic nie potrafią zdziałać. Miota się biedna lewica teraz szukając desperacko swojego oblicza, tylko coś jej zbytnio nie wychodzi. Stała się nijaka, jej jedyny słuszny postulat, to rozdział kościoła od państwa, ale to za mało. Przede wszystkim nie ma nakreślonego pomysłu na gospodarkę, ich główne zajęcie to sprzeciwianie się ustawom mających kontrolować rząd. Na plus jedynie idzie fakt że przy okazji swojego upadku lewica obkruszyła się lekko ze swojego partyjnego betonu, i uzbroiła się w twarze nieco młodsze dzięki czemu zrobiła krok do odcięcia się od komunistycznych korzeni.

Pseudoliberałowie:
"Thus grew the tale of Wonderland:
Thus slowly, one by one,
Its quaint events were hammered out
And now our tale is done"

Swój sukces zawdzięczają upadkowi lewicy i oszołomstwu katoprawicy. Charakteryzują się dobrą prezencją, niezłym PRem i niczym ponad to. Głównym zajęciem obecnego premiera Tuska, jest prowadzenie swojej kampanii prezydenckiej. Liberałami są zresztą tylko z nazwy, trzymając się typowo lewicowych postulatów państwa opiekuńczego i średniokonserwatywnego podejścia do obyczajowości. Zamiast skupić się na poprawie państwa i gospodarki wolą toczyć wojnę propagandową z PiSem i gapić się na sondaże.

Katoprawica:
"Speak roughly to your little boy,
And beat him when he sneezes:
He only does is to annoy,
Because he knows it teases."

Zdecydowanie najgorsza ideologicznie część sceny politycznej. Głównie reprezentowana przez PiS, wcześniej również przez jeszcze bardziej skrajny LPR.  Twierdzą że walczą z komunizmem i manifestują własny konserwatyzm, a jednocześnie z prawicą mają niewiele wspólnego. Prezentują typowo komunistyczne poglądy gospodarcze. Ich głównym postulatem jest rozliczanie ludzi z przeszłości i nie boją się przy tym stosować typowo komunistycznych metod jak podsłuchy, donosicielstwo i prowokacje. Ich elektorat to głównie ludzie zaślepieni nienawiścią do lewicy, szukający wszędzie układów, przekrętów i wszędzie widzących zagrożenie. Omamieni wodzowskim stylem przewodniczącego partii, odpowiadającym ich lękowi przed wszelkimi zmianami. Są to ludzie z jednej strony twierdzący że nienawidzą komuny a z drugiej strony dążący do powrotu do tamtych czasów.

Szaleni kapitaliści:
"You are old Father William,' the young man said,
And your hair has become very white;
And yet you incessantly stand on your head
Do you think at your age it is right?"

Reprezentowani przez Korwina Mikke i UPR. Co prawda nie są znaczącą siłą polityczną w naszym kraju, ale warto o nich wspomnieć gdyż jako jedyni mają ściśle opracowany program gospodarczy. Charakteryzują się promowaniem wolnego rynku. Niestety ich twarzą jest osoba uważana za oszołoma. Ktoś kogo żadne media nie traktują poważnie, nie potrafiący zachęcić ludzi do dość oczywistych i raczej słusznych postulatów. Zamiast przedstawić ludziom liberalne podejście do obyczajowości i wolności osobistej, Mikke skupia się na promowaniu prawa do nietolerancji, albo izolowania osób niepełnosprawnych. Niby jest za wolnym rynkiem, mimo to nie bał się w ostatnich wyborach związać z LPRem.


Specjalnie pominąłem partie ludowe jak Samoobrona albo PSL, gdyż są one praktycznie na wymarciu. Partia Leppera zeszła do podziemia po totalnej kompromitacji jaką przeszła za swojej kadencji a jej szef wrócił do korzeni, czyli blokowania dróg. PSL natomiast jest tak nijaki że aż biorą mdłości, ich taktyką jest siedzenie pod miotłą i nieodzywanie się żeby sobie tylko niechcący nie zaszkodzić.

Taki jest mój pogląd na naszą obecną scenę polityczną. Jak widać niezbyt optymistyczny. Nie mam na kogo głosować i wygląda na to że sytuacja ta wcale nie zamierza się zmienić. Jedyną szansą na to musiało by być wywalenie tego całego partyjnego betonu, który przyspawał się do stołków i tylko dla niepoznaki co jakiś czas zmienia koszulki. Wtedy trzeba by Zastąpić ich młodszym pokoleniem, o nowoczesnych pomysłach, nie bojących się wprowadzenia radykalnych zmian.
Tak więc cytując Królową Kier: "Off with their heads!"

A jakie wy macie poglądy na naszych polityków?




Cytaty pochodzą z "Alicji w Krainie Czarów".
31cheshire_cat.jpg
13 komentarzy

Piątek [ 1.08.2008, 16:52]
Witam wszystkich.
Właśnie obejrzałem bardzo ciekawy film, zatytułowany Zeitgeist. Mimo że obraz skierowany jest głównie do Amerykanów, myślę że każdy w miarę samodzielnie myślący człowiek, powinien go zobaczyć, bo zawarte w nim informacje odnoszą się generalnie do nas wszystkich. Mimo że porusza wiele wątków: religia, terroryzm, wojna, to jednak wszystko to ma jeden wspólny mianownik - MANIPULACJA. Pokazuje w dość bezpośredni sposób, jak my wszyscy i każdy z osobna wodzeni jesteśmy za nos przez tych którzy powinni się nami opiekować. Jak wierzymy w to w co chcą żebyśmy wierzyli, jak zmuszają nas do posłuszeństwa i jak zastraszają nas by móc forsować własne prywatne ambicje. Wiem że wiele osób machnie na niego ręką, gdyż spiskowe teorie dziejów zwykle są wyśmiewane i raczej olewane, ale spróbujmy zastanowić się jak tak naprawdę wygląda rzeczywistość, jeżeli chociaż część z przedstawionych tam faktów jest prawdziwa. Film trwa co prawda dwie godziny, ale wciąga, jest ciekawy a wszystko tam przedstawione jest w sposób dobitny i dość prosty. Jest legalnie dostępny do obejrzenia w internecie. Tak więc bez dłuższego przynudzanie podaję link:

http://video.google.pl/videoplay?docid=-58709...
18 komentarzy

Czwartek [19.06.2008, 11:30]
Polskie prawo jest restrykcyjne i nieracjonalne. Na równi traktuje dealera i nastolatka palącego trawkę - twierdzi Kasia Malinowska-Sempruch, dyrektor The Open Society Institute Global Drug Policy Programu Światowej-Polityki Narkotykowej.

Z więzienia wychodzi właśnie młody mężczyzna skazany na kilka miesięcy za posiadanie grama marihuany. Był traktowany niemal jak szef gangu narkotykowego...


Nasza ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii jest restrykcyjna i nieracjonalna, jedna z najgorszych w Europie. Po tej samej stronie stawia osoby uzależnione od narkotyków i handlarzy. Wszyscy traktowani są tak samo: czy masz przy sobie jeden gram marihuany, czy trzy kilogramy heroiny, to kara jest taka sama.

Jak zmienić tę ustawę? Jako członek WHO przyjęliśmy definicję uzależnienia jako choroby, więc tak powinniśmy je traktować. Złapany na paleniu marihuany człowiek powinien najpierw być pouczony. Gdy sytuacja się powtórzy, trzeba skierować go na zajęcia edukacyjne, by poznał skutki brania narkotyków. Psycholog powinien ocenić, czy nie potrzebuje leczenia. Sąd to ostateczność.

Jak jest w innych krajach?

W Niemczech, Hiszpanii czy Portugalii za małe ilości narkotyku nie karze się, co nie znaczy, że ich posiadanie jest dozwolone. Trzeba rozróżnić dwa pojęcia: delegalizacja i depenalizacja. Nie chodzi o to, by w Polsce była Holandia, ale by policja nie ganiała za młodzieżą, której później w papierach pozostaje wyrok. I traumatyczne, często demoralizujące doświadczenie więzienia.

Źródło:http://wiadomosci.wp.pl/kat,9811,wid,10067747...


Fakt że w Polsce dilera stawia się na równi z ćpunem, a nawet na równi z przeciętną osobą palącą trawę, świadczy nie tylko o tym, że żyjemy w państwie policyjnym, gdzie pojęcie wolności osobistej poprostu nie istnieje. Świadczy to przede wszystkim o tym, że rząd nie ma najmniejszego pojęcia o zwalczaniu narkomanii. Mimo że wciąż sprzedaje się alkohol, będący jakby nie patrzeć również trucizną, to z zabobonnym lękiem i agresją reaguje się na jakiekolwiek wzmianki o modyfikacji ustawy antynarkotykowej. Nie podaje się nawet żadnych konkretnych argumentów, wszystko sprowadza się do biadolenia że narkotyki to zło i wrzucaniu do jednego worka miękkich i twardych używek. Ci którzy decydują o tej ustawie, nie mają najmniejszego pojęcia o czym mówią, albo mówią to tylko po to, żeby podlizać się konserwatywnej części społeczeństwa. Ale to w końcu nie nowość, że w naszym kraju zawsze uznawano że wygodniej jest karać niż edukować. Politycy zakładają że nad "głupim motłochem" najlepiej stać z biczem niż im coś wytłumaczyć bo i tak przecież są za tępi. Najlepiej zabronić i zapomnieć o problemie. Ale jak wiemy, kurz zamieciony pod dywan wcale nie znika.
5 komentarzy
Poprzednie » « Następne Oglądasz 1–6 z 6

Ostatnie komentarze

© Pardon 2006-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie tagi | Kontakt | Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. | FAQ

używane auta, nieruchomości ogłoszenia, RTV - telewizory, kamery wideo, AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe, notebooki, laptopy, biustonosze, perfumy, buty damskie, bielizna damska